...
dziś trochę spokojniej minął dzień. Pod wieczór pojechałam tylko na chwilę popatrzeć na domek i pokręcić się trochę w środku. Jutro z samego rana mam potkanie z elektrykiem. Jestem zmuszona pojechać sama i ustalić szczegóły, bo Jarek ma mnóstwo innych zajęć. Nasz elektryk powiedział, że może wkroczyć już w poniedziałek i to jest dobra wiadomość, a ta gorsza to taka że nasz pan od tynków już nas uprzejmie poinformował, że będzie miał opóźnienie. Powiedział, że miał wiele zleceń ale przez pewien czas pogoda go wstrzymała i tak wszystko się poprzestawiało. Trudno, chyba pozostało nam czekać, bo pewnie nikogo innego tak na już nie znajdę.
A tak poza tym to kupiłam dziś takie oto cudo:

i pozostało czekać na piękną pogodę
Komentarze